Koszty wdrożenia cobota kontra perspektywy zwrotu
O robotach współpracujących mówi się, że są tańsze i bardziej opłacalne niż tradycyjne roboty przemysłowe. To oczywiście prawda. Zastanawiając się nad zatrudnieniem cobota w firmie warto spojrzeć na konkretne kwoty związane z jego wdrożeniem, bo naprawdę pomoże to rozwiać wszelkie wątpliwości. A więc ile trzeba zainwestować, a ile można zyskać?
Koszt zatrudnienia cobota zależy w głównej mierze od jego modelu. Universal Robots proponuje w swojej ofercie 3 roboty o różnym udźwigu. To kolejno UR3, UR5 i UR10. Przykładowo przyjrzyjmy się sytuacji, w której wdrażamy model środkowy, UR5 ROBOT.
Stefan Stubgaard, dyrektor ds. wsparcia technicznego Universal Robots, wskazuje tu na kwotę 30 tysięcy euro. Jej połowa to koszt zakupu robota. Na pozostałą część składa się cena chwytaka i integracji maszyny. O takich kwotach można mówić w przypadku prostszej i standardowej aplikacji dla cobota, a więc po prostu w przypadku standardowego zastosowania.
Jak to wypada w porównaniu z klasycznymi robotami? Na tym etapie, przeważnie tylko delikatnie lepiej. Gdyby natomiast do kosztów standardowej robotyzacji dodać koszt wszystkich niezbędnych w ich przypadku zabezpieczeń, i budowę całego systemu specjalnie dla firmy, cobot staje się znacznie tańszym rozwiązaniem. Potwierdza się to też w innych aspektach cobotyzacji.
Stosunkowo małe koszty eksploatacji
Oprócz mniejszego kosztu instalacji cobotów w firmie, urządzenia te są tańsze w eksploatacji. Do ich obsługi nie jest potrzebny specjalistyczny personel ani organizowanie godzinnych szkoleń. Z posługiwaniem się robotem współpracującym poradzi sobie każdy, gdyż można nim sterować np. za pomocą tabletu z wizualizacjami.
Coboty są eleastyczne. Żeby zmienić przydzielone im zadanie nie trzeba zatrudniać programistów do przepisywania ich kodu. Wystarczy nauczyć cobota nowej sekwencji ruchów. Łatwiej go też przenieść w inne miejsce, co czasami, w przypadku dużych, standardowych robotów nie jest możliwe.
Czas zwrotu inwestycji to mniej niż 200 dni
Coboty zwiększają efektywność produkcji. W tym samym czasie co człowiek potrafią wyprodukować znacznie więcej. Mogą pracować, praktycznie, bez przerwy, czego o pracownikach nie można powiedzieć.
Po drugie, roboty współpracujące zapewniają powtarzalność jakości, szczególnie w przypadku wszelakiej produkcji masowej. Co to oznacza? Możliwość podboju większych rynków. Wystarczy dostosować pracę robotów i wykorzystywane surowce do panujących norm, żeby wszystkie wykonywane produkty je spełniały. Kiedy oferta firmy robi się jednorodna, łatwo ją wyceniać, dystrybuować i prezentować klientom. W połączeniu ze zwiększoną wydajnością to niemal gwarancja większych obrotów.
Powyższe cechy są szczególnie ważne dla małych i średniej wielkości firm chcących wyposażyć się w roboty. Sprawiają one, że w tego typu zakładach średni czas zwrotu inwestycji w cobota waha się między 190 a 200 dniami. To niezwykle szybko, prawda?
Ustawa o robotyzacji
Nie mówi się o niej zbyt wiele, ale poruszając temat kosztów ta ustawa jest kwestią nadrzędną, bowiem przekłada się w dużym stopniu na ogólny bilans kosztów związanych z wdrożeniem i eksploatacją robota współpracującego na przestrzeni pewnego czasu. Zakup cobota może przynieść przedsiębiorcy prawo do ulgi podatkowej. Taką opcję przewiduje znowelizowana ustawa o podatkach PIT i CIT, potocznie nazywana czasami „ustawą o robotyzacji”. Firmy, które zakupią w danym roku podatkowym roboty, komputery, drukarki 3D czy właśnie coboty, mogą liczyć na jednorazowy odpis amortyzacyjny na kwotę do 100 tysięcy złotych.
Skąd ten przywilej? Po pierwsze rząd dostrzega problem braku rąk do pracy i chce dać polskim firmom napędzającym gospodarkę szansę na jego zażegnanie. Po drugie, Polska chce wyglądać na arenie międzynarodowej nowocześniej i bardziej innowacyjnie.
Nawet jeśli coboty nie należą do najtańszych urządzeń przemysłowych, są pewną inwestycją. Koszta, jakie należy ponieść powinny się szybko zwrócić i zacząć przynosić zysk.
Może to Ci się spodoba
Polacy coraz częściej lokują swoje pieniądze w produkty inne niż lokaty bankowe
Przy nisko oprocentowanych lokatach bankowych Polacy coraz częściej decydują się na inne formy inwestowania. Jak wynika z sondażu Deutsche Bank, inwestycje alternatywne, np. w wino, sztukę czy grunty, wybierze 8,7 proc. Polaków,
Niskie ceny ropy naftowej zmniejszą inwestycje w instalacje poszukiwawcze i wydobywcze
Ceny ropy naftowej, które od połowy 2014 roku spadły o ok. 65 proc., komplikują perspektywy rozwoju branży offshore i energetycznej. Światowi producenci z tych sektorów byli zmuszeni do ograniczenia zatrudnienia o 200 tys. osób,
Codziennie czyste podłogi bez wysiłku? Roboty sprzątające to hit! Same posprzątają wszystkie podłogi w domu
Robot sprzątający staje się powoli coraz częstszym wyposażeniem naszych mieszkań i domów. Podczas gdy my jesteśmy w pracy lub odpoczywamy, urządzenia te posprzątają wszystkie podłogi – odkurzą je, a nawet
Wydatki na reklamę internecie wzrosną w tym roku o 15 proc
Rosną wydatki na reklamę. W tym i w 2017 roku wzrosty mogą sięgać 4,5 proc. – wynika z prognoz firmy Carat. Choć liderem jest telewizja, to dynamicznie rozwija się segment cyfrowy. Rozwój
Firmy za rzadko biorą pod uwagę potrzeby starszych klientów
Mimo że rośnie odsetek starszych ludzi, którzy chętnie korzystają z komputerów i surfują po internecie, duża grupa seniorów wciąż unika nowych technologii. Przede wszystkim z powodu strachu przed popełnieniem błędów. Eksperci podkreślają, że
Microsoft Dynamics 365 – połączenie CRM, ERP i możliwości inteligencji biznesowej
W 2023 roku Microsoft Dynamics 365 zdobył 5,3% udziału w globalnym rynku CRM, co czyni go jednym z najpopularniejszych rozwiązań na rynku (SelectHub)(BlastX Consulting). Platforma nie tylko integruje kluczowe systemy
