Nie lubię poniedziałku – jak przełamać syndrom pierwszego dnia tygodnia
Tak naprawdę poniedziałek dla wielu z nas rozpoczyna się już w niedzielny wieczór. W innych krajach stan ten dopracował się specjalnej nazwy – „Sunday Night Blues”, a oznacza on stres i podenerwowanie wynikające z konieczności poniedziałkowego powrotu do pracy. Według globalnej ankiety Monster.com niepokój odczuwa aż 65% badanych. To tylko potwierdza, że pierwszy dzień tygodnia stanowi dla wielu z nas spore wyzwanie – mentalne i energetyczne. Jak więc pokonać taki syndrom lub przynajmniej – nieco złagodzić jego objawy?
Tylko 22% ankietowanych spokojnie czeka na poniedziałek. Reszta musi znaleźć sposób na to, jak ograniczyć negatywny wpływ tego zjawiska na swoje życie, nie tylko zawodowe.
Nauczmy się odpoczywać
Specjaliści radzą, żeby rozwiązywaniem problemu zająć się już w piątek. Czas wolny od pracy poświęcamy bowiem na myślenie o sprawach zawodowych, planowanie tygodnia czy analizowanie konfliktów personalnych. – W efekcie dręczące myśli nie pozwalają się rozluźnić, weekend szybko mija, a czas, który powinien służyć na regenerację, paradoksalnie sprawia, że jesteśmy jeszcze bardziej zmęczeni. W poniedziałek z trudem zmuszamy się do wstania, a pracę zaczynamy od odliczania dni do kolejnej soboty i niedzieli. I mamy efekt błędnego koła – wyjaśnia Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl. Warto więc w piątkowe popołudnie wyłączyć telefon służbowy i spróbować przestawić się na tryb odpoczynku. Najlepiej zaplanować sobie takie atrakcje, jakie lubimy, w gronie osób życzliwych lub na świeżym powietrzu, tak, aby czas ten dobrze nam służył. Nie warto marnować energii na myślenie o pracy – jest to podwójnie frustrujące.
Zapanujmy nad chaosem organizacyjnym
W piątki w większości firm panuje miła atmosfera rozluźnienia. Siłą rzeczy część zadań automatycznie jest przenoszonych na poniedziałek, co kończy się poczuciem przeładowania obowiązkami i frustracją już na początku nowego tygodnia. – Dlatego najważniejsze to rozłożyć odpowiednio siły, nawet jeśli wizja nadchodzącego weekendu skutecznie nas rozprasza. Jeśli z wyprzedzeniem zaplanujemy każdy dzień i podzielimy obowiązki na priorytetowe oraz takie, które mogą chwilę poczekać – łatwiej będzie nam dopilnować wszystkich terminów. Warto zmobilizować się w piątek do nieco większej aktywności i nie zostawiać zbyt dużo spraw na poniedziałek – podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.
Myślmy pozytywnie
Znacznie trudniej wraca się do pracy, której nie lubimy. By ułatwić sobie start w nowy tydzień, warto skupić się na zaletach wykonywanego zajęcia i korzyściach jakie się z tym wiążą. – Postarajmy się odnaleźć dobre strony. Zadbajmy o pozytywne relacje ze współpracownikami i szefem. Szukajmy inspiracji w innych. Róbmy sobie krótkie przerwy. Nie zapominajmy o lunchu. Zobacz, jakie możliwości daje nam firma. Może warto rozważyć zaangażowanie się w inny projekt, wolontariat pracowniczy lub zapisać się na studia podyplomowe – podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.
Odłóżmy na wtorek
Czasem dobrym sposobem na poniedziałkową chandrę jest rozłożenie pracy na dwa dni. – Nie zalecam odkładania wszystkiego na później, ale jeśli czujemy, że nic nam nie wychodzi, a zadania nas przerastają – warto dać sobie odrobinę wytchnienia i nie być względem siebie zbyt surowym. Część zadań na pewno może poczekać do jutra – zachęca Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.
Pomyślmy o zmianie pracy
W przypadku, gdy syndrom poniedziałku staje się chroniczny, a dodatkowo towarzyszą mu pierwsze objawy wypalenia zawodowego, najlepszym rozwiązaniem będzie rozważenie zmiany pracodawcy. Powinniśmy jednak z tej lekcji wyciągnąć wnioski i zastanowić się, co spowodowało, że sytuacja stała się tak niebezpieczna. To pomoże w przyszłości uniknąć podobnego problemu.
monsterpolska.pl
Jeśli poszukujesz informacji w zakresie finansowania przedsiębiorstw lub obniżenia kosztów prowadzonej działalności gospodarczej to napisz. Postaramy się skutecznie doradzić i zaproponować najlepsze rozwiązanie.
Dziękujemy za wypełnienie formularza!
Może to Ci się spodoba
Czy warto założyć agencję banków?
Ze względu na ciągły rozwój rynku bankowego sieci franczyzowe rozbudowują się w zastraszającym tempie. Nowe placówki powstają w niewielkich miejscowościach i na peryferiach większych metropolii. Czy agencja banków jest w
Większość firm nie obniża kompleksowo kosztów energii
W przypadku co trzeciej firmy energochłonnej koszt energii stanowi powyżej 7 proc. ceny końcowej produktu. Wprowadzenie odpowiedniej polityki zarządzania energią elektryczną może poprawić wyniki finansowe przedsiębiorstwa. W ramach oszczędności ponad
Początek 2016 roku przyniósł spowolnienie przychodów największych firm Europy Środkowej
W ubiegłym roku przychody 500 największych firm Europy Środkowej wzrosły o 3,5 proc., co oznacza, że rozwijały się one szybciej niż gospodarki regionu – wynika z badania Deloitte. Początek 2016 roku przyniósł jednak
FSM w zarządzaniu pracą mobilnych pracowników
Rosnąca liczba zadań realizowanych w terenie to dodatkowa potrzeba optymalizacji kosztów związanych z koordynacją oraz kontrolą pracy wykonywanej przez zdalnych pracowników. W sprawnym zarządzaniu firmą mają pomóc aplikacje webowe i
Małe firmy widzą swoją przyszłość optymistycznie
Połowa mikro- i małych firm spodziewa się, że w I półroczu ich sytuacja będzie stabilna. W pozostałych firmach delikatnie przeważają optymiści, choć wyjątkiem jest tu branża handlu. Co trzeci przedsiębiorca w tym sektorze
Biuro rachunkowe, jak nie wpaść na minę?
Wiele osób wciąż jeszcze żyje w przekonaniu, że biuro rachunkowe może prowadzić tylko osoba, której kwalifikacje zostały potwierdzone certyfikatem wydanym przez Ministerstwo Finansów i dopiero w oparciu o tenże dokument
