Tanie smartfony
Smartfony to niestety dość drogie urządzenia. Z roku na rok rośnie pułap cenowy, z którego startują nowe produkty pojawiające się na rynku w celu przesuwania granicy tego, co potrafi przenośny telefon. Jeszcze całkiem do niedawna najwyższa półka oscylowała w okolicach 2000 złotych. Obecnie granicą, w którą celują telefony określane mianem flagowców, to 3000 złotych, ale większość z nich posiada wersje, które są znacznie droższe. Osobną kategorią są oczywiście telefony od Apple, które były, są i pewnie jeszcze długo będą bardzo drogie. Na szczęście na rynku istnieją też tanie telefony i coraz większa grupa producentów chce realnie walczyć także o niski segment. Jak to wygląda w praktyce?
Co to znaczy „tani”?
Taniość to pojęcie względne i jeśli ktoś naprawdę dobrze zarabia, może powiedzieć, że nawet najlepsze na rynku telefony są dla niego tanie. W rzeczywistości rynkowej mamy dwa rodzaje telefonów tanich:
• Zabójców flagowców;
• Telefony budżetowe.
Zabójcy flagowców
Zabójcy flagowców to bardzo ciekawy segment telefonów, który narodził się wraz z emancypacją chińskich producentów smartfonów. Przez długie lata chińscy producenci byli tylko wykonawcami czarnej roboty dla globalnych koncernów z Europy, Ameryki i Japonii, którzy po prostu składali urządzenia dla swoich zleceniodawców. Z czasem wybili się na niezależność i w związku z tym, że posiadali know-how, zaczęli oferować swoim klientom urządzenia o naprawdę dobrych parametrach, ale za niewielkie pieniądze.
Tak zwany flagowiec to model telefonu, który posiada wszystko to, co najlepsze. To właśnie flagowcami koncerny konkurują o miano najlepszego telefonu na rynku. W parze z renomą flagowca idzie oczywiście także odpowiednio wysoka cena. Rozwijające się firmy io mniejszej sile przebicia nie mogły konkurować z najlepszymi telefonami, ale jeśli ktoś szukał urządzeń wysokiej klasy za rozsądne pieniądze, decydował się właśnie na pogromców flagowców.
Takie telefony są zazwyczaj o 30-50% tańsze od flagowców i czego nie ma sensu ukrywać, są od nich gorsze pod wieloma względami. Najczęściej są to jednak kwestie typowo estetyczne, jak na przykład łatwiej rysująca się obudowa czy plastik w miejscu, gdzie flagowiec ma aluminium. Co więcej, zazwyczaj w takich telefonach pojawiają się jakieś kompromisy, na przykład gorszy aparat, brak niektórych mało potrzebnych, ale czasami wygodnych funkcji czy trochę niższa wydajność.
Budżetowce
Telefony budżetowe to zazwyczaj urządzenia, które sprzedawane są za kilkaset złotych i produkuje się je według zasady „tanie i dobre”. W takich telefonach nie należy spodziewać się żadnych funkcji o charakterze zbytecznym, ale wygodnym, na przykład bezprzewodowego ładowania. Gorszy będzie aparat, nie można liczyć na zbyt szybki procesor czy układ graficzny, ale jeśli ktoś po prostu chce mieć telefon do dzwonienia oraz do obsługi prostych aplikacji, w zupełności mu to wystarczy. Pomijając wodotryski, telefony budżetowe to urządzenia, które jeszcze całkiem niedawno, bo 3-4 lata prędzej, uchodziłyby za prawdziwe przeboje rynkowe. Technologia po prostu idzie szybko do przodu.
Może to Ci się spodoba
Dzięki programowi Rodzina 500 plus może wzrosnąć zdolność kredytowa Polaków
Mieszkanie większe o nawet 30 mkw. będzie mogła kupić na kredyt rodzina z trójką dzieci, gdy ruszy program 500+. Oznacza on bowiem 1000 zł więcej dochodu netto na miesiąc, co zwiększa zdolność
Boom mieszkaniowy napędza rekordowe wyniki producentom materiałów budowlanych
Branża materiałów budowlanych notuje rekordowe wyniki i zdaniem ekspertów perspektywy na 2018 rok są jeszcze lepsze. Ze względu na duży popyt czas realizacji zamówień wydłużył się, a dodatkowym wyzwaniem jest niedobór
Emigrację zarobkową planuje 1,6 mln Polaków
Co dziesiąty Polak chce wyjechać do pracy za granicę. Już teraz liczbę emigrantów z Polski szacuje się na 2,5 mln osób. Kolejne 1,6 mln rozważa emigrację zarobkową. Firma TransferGo, operator platformy
Twitter to istotne źródło informacji dla 90 proc. polskich dziennikarzy
Dziennikarze w Polsce chętnie wykorzystują Twittera jako źródło informacji – wynika z badania „Komunikacja w 140 znakach”. Obserwują w tym medium społecznościowym również firmy i osoby odpowiedzialne za ich komunikację. Jednak zdaniem ponad 70 proc.
Polacy muszą gromadzić dokumenty o osiąganych zarobkach na bieżąco
Miliony Polaków mają problem z udokumentowaniem wysokości zarobków sprzed wielu lat. Jeśli jednak nie uda im się zebrać kompletu dokumentów, mogą liczyć, że ZUS przy ustalaniu wysokości emerytury zamiast okresów zerowych przyjmie
Firmy pożyczkowe – na co zwrócić uwagę w 5 krokach
Wiarygodność firmy Nie tylko banki udzielają pożyczek, na chwilę obecną działa kilkadziesiąt instytucji pozabankowych, które mocno konkurują ze sobą na rynku. Od banków wyróżnia ich fakt, iż nie podlegają prawu

0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to skomentuj post