O zmianie pracy myśli rekordowo mało Polaków
Niecałe 18 proc. Polaków zastanawia się nad zmianą miejsca pracy – wynika z badania Work Service. To rekordowo niski odsetek, co świadczy o tym, że rośnie satysfakcja pracowników. Jeśli już szukamy zatrudnienia, to najczęściej poprzez osobiste kontakty, rodzinę, bliższych lub dalszych znajomych. Rośnie też popularność internetu – blisko 60 proc. kandydatów cyklicznie przegląda oferty na portalach pracy. Coraz mniej osób korzysta za to z pomocy urzędów pracy. Taką formę poszukiwania zatrudnienia wybiera średnio co piąty Polak.
Z opublikowanej siódmej edycji raportu „Barometr Rynku Pracy”, który na zlecenie Work Service opracował instytut badawczy Millward Brown, wynika, że tylko 17,9 proc. Polaków zastanawia się nad zmianą miejsca zatrudnienia. To najniższy wynik w całej historii badania. Eksperci oceniają, że jest on efektem obserwowanego w ostatnich miesiącach wzrostu wynagrodzeń, który przełożył się na większą satysfakcję pracowników.
Pieniądze wciąż pozostają kluczowym czynnikiem motywującym do zmiany posady, ale powoli tracą na znaczeniu. Jak wynika z „Barometru Rynku Pracy”, blisko połowa (45,5 proc.) pracowników chce zmienić posadę z powodu zbyt niskich zarobków. W porównaniu z poprzednim sondażem sprzed pół roku ten odsetek zmniejszył się o 13,6 pkt proc. Na znaczeniu zyskuje za to możliwość awansu, która niemal równie często motywuje do szukania nowej pracy. Ważna jest też chęć samorealizacji, którą wskazało ponad 36 proc. badanych. Z kolei co trzeci Polak (29,3 proc.) zaczyna się rozglądać za inną posadą z powodu nudy i rutyny. Blisko co piąty robi to z powodu złej atmosfery w pracy albo z przyczyn osobistych.
Zmieniają się nie tylko powody, lecz także sposoby poszukiwania nowego pracodawcy.
– Spada znaczenie targów pracy i urzędów pracy w procesie poszukiwania zatrudnienia. Rośnie natomiast wykorzystanie portali internetowych z ofertami pracy. W tej chwili już blisko dwie trzecie Polaków korzysta z tej formy pozyskiwania informacji na temat ofert i rynku pracy – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Tomasz Ślęzak, wiceprezes Work Service SA. – Networking czy sieć kontaktów, relacje ze znajomymi, przyjaciółmi i rodziną są nadal istotnym źródłem pozyskiwania informacji dotyczących pracy.
Rośnie popularność internetowych portali i wyszukiwarek ofert pracy, z których korzysta ponad połowa Polaków (57,2 proc.). To druga najczęstsza forma poszukiwania zatrudnienia. Na popularność portali rekrutacyjnych wpływa duża liczba i różnorodność ofert pracy oraz możliwość dopasowania ich do oczekiwań kandydata.
– Oferują one dużo większy zakres możliwości i ofert, zarówno samych stanowisk, jak i różnych pracodawców, co jest ich jest niezaprzeczalną zaletą. Pracownicy i kandydaci cenią sobie również możliwość osobistego sprawdzania tych ofert i przeglądania ich pod kątem własnego profilu. Prym wiodą portale internetowe poświęcone stricte rynkowi pracy – mówi Tomasz Ślęzak.
Blisko połowa (45,5 proc.) osób szukających pracy cyklicznie przegląda też zakładki „Kariera” na stronach internetowych firm i korporacji. Ta metoda szukania nowej posady jest dwukrotnie bardziej popularna niż media społecznościowe, z których korzysta 21,8 proc. osób. W porównaniu z poprzednią edycją badania oznacza to spadek o 6,7 pkt proc.
– Około jednej trzeciej użytkowników, którzy korzystają z portali rekrutacyjnych, szuka pracy również przez media społecznościowe. W ten sposób poszukiwane są bardzo specjalistyczne oferty, specjalistyczne kierunki czy konkretne profesje – mówi Tomasz Ślęzak.
Z rosnącej popularności internetu jako miejsca poszukiwania zatrudnienia skorzystała agencja doradcza Work Service, która uruchomiła niedawno nową stronę internetową, poprzez którą można w intuicyjny sposób wyszukać ogłoszenia i oferty pracy zamieszczane przez największe firmy działające na polskim rynku. Wyszukiwarka działa też w drugą stronę: kandydat może zostawić swoje podstawowe dane, a agencja skontaktuje się z nim i przedstawi ofertę pracy. Jak podkreśla wiceprezes Work Service, zaletą takiego rozwiązania jest możliwość indywidualnego, precyzyjnego dopasowania oferty pracy do potrzeb konkretnego pracownika i pracodawcy.
– Przede wszystkim bardzo dobrze znamy naszego kandydata, dokładnie wiemy, kogo szukamy i kto pracuje na zlecenie naszych klientów. W grupie docelowej kandydatów i pracowników użycie internetu jest powszechne. Urządzenia mobilne, strona internetowa, stacjonarny komputer – to są codzienne narzędzia pracy każdego z naszych pracowników i pozyskiwania informacji na temat rynku pracy. Wykorzystaliśmy ten trend przy koncepcji budowania nowej strony internetowej – mówi Tomasz Ślęzak.
Może to Ci się spodoba
Nie masz czasu gotować do pracy? Jak diety pudełkowe ratują codzienny grafik
Brak czasu na codzienne gotowanie stał się dla wielu osób czymś zupełnie normalnym. Poranki w biegu, szybkie wyjścia z domu i napięty grafik sprawiają, że jedzenie bardzo często schodzi na
Kiedy warto wynająć rusztowania zamiast kupować?
Decyzja o tym, czy wynająć, czy kupić rusztowania, jest istotnym elementem planowania każdej inwestycji budowlanej. Chociaż zakup własnego sprzętu może wydawać się opłacalny przy długoterminowych projektach, w wielu przypadkach wynajem
Obligacje korporacyjne w 2014 r. – niższe stopy cieszą emitentów, nie przeszkadzają inwestorom
Rekordowo niskie oficjalne stopy procentowe i związany z tym spadek rynkowego kosztu pieniądza, sprzyjał wzrostowi zainteresowania firm emisją obligacji. Ich oprocentowanie nadal było atrakcyjne dla inwestorów, w porównaniu z innymi
Polska gospodarka bardziej odporna na krach niż dekadę temu
Z analiz ekonomistów DNB Banku i Deloitte wynika, że w przypadku kryzysu większość analizowanych sektorów nie odczułaby dużego spadku przychodów. Wyjątkiem byłby handel detaliczny, na który potencjalny krach wpłynąłby najmocniej. Eksperci podkreślają, że
5 mln Polaków ma na smartfonie aplikację bankową
Ponad 14 mln Polaków aktywnie korzysta z bankowości internetowej, a blisko 5 mln ma na swoim smartfonie zainstalowaną aplikację bankową. Jak wynika z badania firmy Deloitte, banki nie potrafią jednak wykorzystać w pełni potencjału
Cesja sposobem na dłużnika
Z danych zebranych przez czołowe firmy windykacyjne wynika, że wierzyciele mają niestety coraz większy problem z odzyskaniem swoich należności. Coraz więcej dłużników nie chce współpracować w ramach windykacji polubownej albo
