Polskie firmy dobrze radzą sobie na zagranicznych rynkach

Mimo protekcjonistycznych zapędów rządów wielu krajów, spowolnienia gospodarczego u największych partnerów handlowych i niepewności związanej z brexitem polski eksport niezmiennie rośnie. Wzrasta również udział krajów rozwiniętych w wartości wysyłanych za granicę towarów. Zdaniem Piotra Kuby z Polskiego Funduszu Rozwoju to głównie zasługa wysokiej jakości produkowanych nad Wisłą wyrobów przy wprawdzie kurczącej się, ale wciąż wyraźnej przewadze cenowej.

– Zbudowanie przewagi konkurencyjnej na zagranicznym rynku przez polskie przedsiębiorstwo jest jak najbardziej możliwe i myślę, że szereg firm udowadnia to na co dzień – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Kuba, członek zarządu ds. inwestycyjnych PFR TFI. – Kluczem w tym zakresie jest zaoferowanie produktu o bardzo dobrej jakości i w rozsądnej cenie. Polscy przedsiębiorcy, mając pewną przewagę konkurencyjną w postaci kosztów, są w stanie znakomicie się pozycjonować w tej układance.

W 2018 roku polskie firmy wyeksportowały towary o wartości 221 mld euro, o 7 proc. większej niż w 2017 roku. Ze względu na różnice kursowe wzrost ten wyniósł nawet 13,1 proc. w dolarach, a w przeliczeniu na złote nieco mniej – 6,5 proc. Mimo rządowych programów mających na celu zainteresowanie firm kierunkami innymi niż Unia Europejska, udział Wspólnoty w polskim eksporcie jeszcze się zwiększył – w ubiegłym roku wyniósł 80,4 proc. wobec dokładnie 80 proc. rok wcześniej.

Największym odbiorcą pozostają niezmiennie Niemcy, do których trafia 28,2 proc. wartości całego eksportu. W 2018 roku udział tego kraju był wyższy niż w 2017 roku o 0,7 pkt proc. Na drugim miejscu znajdują się Czechy (6,4 proc., bez zmian rok do roku), a podium zamyka Wielka Brytania (6,2 proc., spadek o 0,2 pkt proc.). Temu ostatniemu szkodzi niepewność związana z konsekwencjami brexitu, niepewność przedłużona o kolejne pół roku – ostatnio ustalony termin opuszczenia UE przez Zjednoczone Królestwo to 31 października.

– Mówiąc o brexicie, powinniśmy pamiętać o dwóch elementach: o krótkoterminowym zamieszaniu, które może być bardzo duże – komentuje Piotr Kuba. – Natomiast w długim okresie na pewno rynki się dostosują. Wierzę, że w tych warunkach polscy przedsiębiorcy, którzy już niejednokrotnie pokazali, że są bardzo sprawni i umieją sobie radzić z problemami, właśnie sobie z tym problemem brexitu poradzą. Paradoksalnie może się okazać, że na całym zamieszaniu, po tym jak już brexit i związany z nim kurz opadnie, polskie przedsiębiorstwa będą jednymi ze zwycięzców, którzy na brexicie najbardziej skorzystali.

Działalność polskich firm za granicą to nie tylko eksport towarów do zagranicznych odbiorców, lecz także inwestycje w zagraniczne podmioty. W 2017 roku (NBP podaje te informacje z dużym opóźnieniem) polskie inwestycje bezpośrednie za granicą osiągnęły kwotę 10,4 mld zł. To wprawdzie dużo mniej niż w poprzednich dwóch latach, gdy wyniosły one odpowiednio 18,8 mld zł oraz 45,7 mld zł, ale za to dochody polskich firm z tytułu tych inwestycji wzrosły ponaddwukrotnie – do 8,8 mld zł z niespełna 4 mld zł w 2016 roku.

– Z punktu widzenia funkcjonowania i konkurowania na rynkach zagranicznych ważne są dwa elementy: pierwszy to globalne tendencje, np. wojny handlowe czy spowolnienie koniunktury – wyjaśnia członek zarządu PFR TFI. – To są elementy, które wpływają na ogólny obraz gospodarczy. Natomiast z drugiej strony na każdym lokalnym rynku występuje specyficzna konstelacja konkurencji, podmiotów, z którymi polski przedsiębiorca konkuruje. Z tym musi sobie radzić i wynajdywać sposoby, żeby być lepszym od rywali i radzić sobie z wyzwaniami, które spotyka na tym lokalnym rynku.

Polscy przedsiębiorcy udowadniają jednak, że potrafią sobie w takiej sytuacji skutecznie radzić. Drugim pod względem wartości odbioru polskiego eksportu krajem są Czechy, które cyklicznie starają się zrazić swoich obywateli do polskiej żywności, a czwartym Francja, również mająca zapędy protekcjonistyczne. W ubiegłym roku wartość eksportu polskich firm do obu tych krajów wzrosła odpowiednio o 5,7 proc. oraz 5,3 proc., licząc w euro. Spośród pierwszej dziesiątki największych kontrahentów najmocniej poszła w górę sprzedaż do toczących wojnę handlową Stanów Zjednoczonych – aż o 18,8 proc., licząc w dolarach amerykańskich. Ze względu na różnice kursowe w złotych dynamika wyniosła 12 proc.

– Jeżeli chodzi o pewne elementy protekcjonistyczne, należy wskazać z jednej strony na zagrożenie wojen celnych, z drugiej blokowanie dostępu przez wszelkiego rodzaju certyfikaty czy pozwolenia. Tu w grę wchodzi też patriotyzm lokalny czy gospodarczy – wylicza Piotr Kuba. – Te wszystkie elementy powodują, że polskim przedsiębiorcom jest trudniej konkurować. Mnożące się bariery powodują, że działalność na rynkach zagranicznych jest trudniejsza. Natomiast jestem optymistą. Polskie przedsiębiorstwa potrafią produkować produkty o rozsądnej jakości i w atrakcyjnej cenie, więc ten element będzie zwyciężał, nawet w trudnych warunkach.

Previous Dobre perspektywy dla rynku mieszkaniowego
Next Geolokalizacja pomaga firmom w rozwoju. Dane geograficzne pokazują w co i gdzie inwestować

Może to Ci się spodoba

3 kroki do stworzenia idealnego welcome packa

Niezależnie od tego, jak duże doświadczenie ma osoba idąca na pierwszy dzień do nowej pracy, będzie to dla niej stresujące wydarzenie. Coraz więcej pracodawców doskonale to rozumie, przygotowując dla świeżo

Jak kupić działkę państwową lub gminną?

Zakupu działki budowlanej dokonać można nie tylko od prywatnego właściciela, ale również przedstawiciela gminy lub skarbu państwa. Aby nabyć teren trzeba wziąć udział w przetargu i czekać na ogłoszenie wyniku.

Coraz więcej firm angażuje się w wolontariat pracowniczy

Działalność CSR przestaje być postrzegana przez przedsiębiorstwa jako tańszy zamiennik marketingu. Jedną z form prospołecznych działań staje się firmowy wolontariat. W Orange Polska, gdzie taki projekt jest prowadzony od przeszło 10 lat,

W tym roku upadło prawie 600 firm

W pierwszych trzech kwartałach tego roku upadło 589 firm. Najczęstszym problemem jest utrata płynności finansowej, dlatego priorytetem dla większości przedsiębiorstw, oprócz większego zysku, jest właśnie utrzymanie płynności finansowej, wynika z badania „Dojrzałość

20- i 30-latkowie chętnie zakładają własne firmy

Do 2025 roku milenialsi mają stanowić już ponad trzy czwarte wszystkich zatrudnionych na rynku pracy. Generacja Y to pokolenie z „żyłką do biznesu”, dlatego część z nich zatrudnia się sama, zakładając własną

Firma 1Comments

Testujemy miniCRM jako prosty CRM online dla małych firm

Głęboko posunięta informatyzacja sprawiła, że trudno funkcjonować w jakimkolwiek środowisku bez możliwości korzystania z Internetu czy urządzeń mobilnych. Dotyczy to zwłaszcza osób, które zamierzają prowadzić własną działalność gospodarczą – oczywiście

0 Comments

Brak komentarzy!

You can be first to skomentuj post

Zostaw odpowiedź